Warto szukać wartości

W świecie, w którym dominują dobra materialne i zatracają się autorytety warto zastanowić się, jak pracować z młodymi ludźmi, aby właśnie w oparciu o wartości kształtować ich charaktery i wpływać na postawy.

 
 
Wartości są wieczne, a człowiek nie może być ich autorem, lecz je tylko odkrywa i akceptuje.
Kartezjusz

Termin wartość pochodzi od słowa być wartościowym, mieć znaczenie (valor od valere). Według Władysława Tatarkiewicza "Zdefiniowanie wartości jest trudne, jeśli w ogóle możliwe (...). To co wygląda na definicje wartości, jest raczej zastąpieniem wyrazu przez inny wyraz mniej więcej to samo znaczący. Albo jest omówieniem". Oto kilka przykładowych prób określenia, czym jest wartość:

:: Wartość - to wszystko, co uchodzi za ważne i cenne dla jednostki i społeczeństwa oraz jest godne pożądania, co łączy się z pozytywnymi przeżyciami i stanowi jednocześnie cel dążeń ludzkich - Marian Łobocki.

:: Wartością jest to, co jest przedmiotem pożądania, co jest upragnione przez człowieka, co jest celem jego zabiegów - Stanisław Kowalczyk.

:: Wartość - to, dzięki czemu dany przedmiot jest wartościowy, nazywa się wartością - Józef Maria Bocheński.

:: Wartością jest to, co uruchamia ludzką motywację, przedmiot godny pożądania, zasługujący na akceptację - Henryk Świda.

:: Wartością najogólniej zdefiniowaną jest wszystko to, co stanowi przedmiot potrzeb, postaw, dążeń i aspiracji człowieka. Może to więc być przedmiot materialny, osoba, instytucja, idea, rodzaj działania- Danuta Dobrowolska.

:: Wartością są cechy stanowiące o walorach ludzi lub rzeczy albo też, to co się da wyrazić równoważnikiem pieniężnym - Słownik języka polskiego.

:: Wartością jest wszystko to, co dla człowieka przedstawia się jako cenne,, w co chce angażować swe wysiłki i wolę – Janusz Homplewicz.

:: Wartość to obiektywna, autonomiczna dziedzina rzeczywistości, rządząca się własnymi i i nienaruszalnymi prawami - Władysław Stróżowski.

:: Najczęściej są wymieniane trzy definicje wartości: wartość jako to wszystko co jest cenne i godne pożądania, wartość jako odpowiedź na potrzebę, wartość jako idea stanowiąca przedmiot i cel dążeń ludzkich - Stanisław Michałowski.

:: Wartości to te normy i zasady postępowania, które umożliwiają wychowankowi pełny rozwój oraz chronią go przed wyrządzaniem krzywdy sobie i innym - ks. Marek Dziewiecki.

Ta wielość definicji, typów, rodzajów i klasyfikacji pokazuje, jak skomplikowane to zagadnienie i sprawia, że trudno jest nam mówić o wartościach. Często nie jesteśmy pewni, co możemy nazwać wartością (np. w przypadku terminów: demokracja, tolerancja), która wartość jest ważniejsza itd. Spierają się o to również naukowcy, więc trudno dziwić się, że jako laicy też mamy problemy. Inny problem stanowi obawa przed dyskutowaniem o niektórych konkretnych wartościach. O Bogu, Ojczyźnie, życiu często boimy się wypowiadać własnymi słowami, dzielić się własnymi przemyśleniami sądząc, ze w tych kwestiach są „jedynie słuszne teorie”. Z kolei o wartościach „przyziemnych”, codziennych (np. praca), często zapominamy albo nie rozmawiamy, „bo niby o czym?”. Tempo, w jakim przyszło nam żyć też nie sprzyja refleksjom i długim rozważaniom a pieniądz i dobra materialne nierzadko wypierają prawdziwe wartości na margines. Często słyszymy o kryzysie wartości. Zdaniem Krzysztofa Zanussiego „to my jesteśmy w kryzysie, nie wartości”. I chyba ma rację, bo kryzys dotyczy raczej naszej wrażliwości, umiejętności przeżywania wartości a nie ich samych.

Jeśli Tobie powiedzą, że Bóg to tylko słowo
Że Polska to pojęcie, że wolność jest klasową
Że godność to rzecz śmieszna, a liczy się tylko istnienie
To raczej zgiń za tamto niż wybierz znijaczenie

Jerzy Narbutt

Zadaniem każdego wychowawcy, również każdego z nas, jest przywrócenie tej wrażliwości, ciągłe wprowadzanie w świat wartości, odwoływanie się do nich. A tymczasem często na co dzień o wiele dłużej zastanawiamy się, na jakie zajęcia pozalekcyjne zapisać naszą córkę, czy syna niż jak z nimi rozmawiać o tym, co dobre, co złe, co piękne. O tym, co wartościowe. I o wiele więcej czasu poświęcamy często uczeniu czy ćwiczeniu czegoś a nie wychowaniu. A przecież to nie nauczanie tylko wychowanie jest naszym nadrzędnym celem.

Aby jakaś postawa była trwała musi nastąpić nie tylko zapoznanie, zrozumienie z konkretną wartością, ale przede wszystkim jej przyjęcie jako ważnej dla siebie samego. Tymczasem w wychowaniu, nie tylko rodzinnym, ale również szkolnym bardzo często wysyłamy zbyt krótkie komunikaty: „nie gadaj”, „nie pal”, „bądź posłuszny”. Mówimy wyraźnie, co trzeba robić, ale nie mówimy wcale - dlaczego. Pomijamy tę część informacji, która określa cel naszych działań i związane z nim wartości. Młody człowiek, którego w ten sposób nie traktujemy jak kogoś, kto świadomie kształtuje samego siebie, przyjmuje wtedy nasze polecenia czy zapisy np. Dekalogu nie jako wartości, ale jedynie jako spis zakazów i nakazów. W pracy wychowawczej trzeba szanować autonomię drugiego człowieka. Musi być one oparte na współdziałaniu. Przez własny przykład, odwoływanie się do wartości podczas każdej rozmowy i każdego działania prowadzimy do świadomego i samodzielnego wyboru i akceptacji danej wartości. Wspominał o tym ksiądz Józef Tischner:
Nikt nie musi widzieć wartości
Nikt nie musi uznać ich aż do
Końca. Im wyższa wartość, tym większa swoboda jej uznania.
Wartość zdaje się mówić do mnie:
„jeśli zechcesz, możesz mnie wybrać”.

Takie samodzielne dochodzenie do uznania wartości trwa dłużej, ale efekt jest trwalszy i głębszy. Następuje internalizacja wartości, czyli przyjęcie zewnętrznych dotąd norm za swoje własne. Od tego momentu poszanowanie danej wartości nie wymaga kontroli z zewnątrz, a przecież o to nam chodzi. Chcemy, aby młody człowiek nawet gdy opuści już nasz dom, stanie się samodzielny, nadal był odważny, prawdomówny, nadal nie ulegał nałogom i szanował swoich rodziców. Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy wartości, o których mówimy mu dzisiaj staną się ważne dla niego samego nie dlatego, że „tak trzeba” ale dlatego, że „tak chcę”. Wtedy zrozumie, że może decydować o samym sobie i o swoich czynach a sprawy dla niego ważne będą miały odzwierciedlenie w poglądach i postawach. Będzie też świadomie za swoje czyny brać odpowiedzialność.

W wychowaniu opartym na wartościach nie sposób przecenić znaczenia wzorców osobowych. Bohaterowie naszych rodzinnych hsitorii, ludzie spotkani podczas wycieczek, wreszcie my sami- rodzice- możemy stać się doskonałymi nośnikami, przekaźnikami wartości pod warunkiem jednak, że wartości, jakie deklarujemy (zawsze kieruję się 10 Przykazaniami, „wierzę w Boga”, „jestem prawdomówny”) są odzwierciedlane w naszych działaniach. Niestety, bardzo często wartości przez ludzi dorosłych deklarowane i urzeczywistniane mocno różnią się od siebie. Zdeklarowani prawdomówni pomijają część prawdy albo plotkują, wierzący nie praktykują a kierujący się 10 Przykazaniami dowolnie je interpretują. W takiej sytuacji nie tylko nie ułatwiamy dziecku zrozumienia danej wartości ale wręcz osłabiamy tę możliwość.

Ideały są jak gwiazdy
Jeżeli nawet nie możemy ich osiągnąć,
To należy się według nich orientować

George Bernard Shaw

Jak w życie rodzinne wpleść pracę z wartościami? Do wartości trzeba się odwoływać wykorzystując naturalne sytuacje wychowawcze. W niedzielę zwróćmy uwagę na estetycznie podany obiad, podczas zakupów na ciekawie wykonaną wystawę sklepową, urok okolicy czy piękny tekst piosenki. Porozmawiajmy o tym, co jest piękne. O odwadze wspominajmy nie tylko podczas obchodów wielkich rocznic. Dojrzyjmy ją również, kiedy syn pierwszy raz jedzie sam na kolonię. O Ojczyźnie nie rozmawiajmy tylko w kategoriach hymnu, flagi, pomników i historii. Pomóżmy odczuć dziecku, ze ojczyzna to również ludzie, piękno języka, łany zbóż i bociany na łące. Chcąc młodemu człowiekowi przybliżyć Boga nie tylko wybierajmy się na Mszę Świętą, ale pozwólmy kontemplować uroki świata i rozważajmy usłyszane wspólnie kazanie. Bardzo ważne jest to, aby więcej słuchać, niż mówić. Nie narzucać, nie przymuszać, nie podsuwać gotowych rozwiązań. Pozwolić dziecku na samodzielne oceny i poglądy, nawet jeżeli daleko odbiegają od oczekiwanych. Drogę do wartości każdy musi znaleźć sam. Ty możesz pomóc, naprowadzić, własnym przykładem podpowiedzieć, co dobre, ale nie możesz drogi znaleźć za swoje dziecko. To tak jak z posługiwaniem się kompasem. Nie chodzi przecież o to, aby ciągle twoje dzieci szły w kierunku wyznaczonym za pomocą kompasu przez ciebie, ale żeby każdy z nich dzięki Tobie umiał taki kierunek wyznaczyć sam i nie zabłądził.

Anna Poraj
Instytut Inicjatyw Pozarządowych
www.ngos.pl

 

 
następny artykuł »